Smutku

.

Kochany moj smutku
znowu przyszles sie przytulic
jestes mi taki wierny
jak stary dobry pies

siedzimy sobie sami
w mokry jesienny wieczor
wysadzeni z “rollercouster”
w pustopolu po cichej wojnie

i nie mam ani ja powodu do ciebie
ani ty wymagan do mnie

zastanawiam sie tylko czy to ja z toba
czy ty bezemnie jestes bardziej smutny

pije ciepla herbate, waniljowa, slodka
moja czula perwersja
samopieszczenie naprawcze

wdzieczna jestem za ten smutny spokoj
krory lezy mi ciezko, cieplo u stop

i wzdycha
pieknie, prawdziwie
smutno

i gleboko

.
.

Comments are closed.

what do you think about in the darkness? ...